Ktoś ważny nas okłamał?

Przewodów i wątek ukraiński

2 dni po wybuchu w Przewodowie, choć wiele jest jeszcze niejasności, a temat cały czas gorący, jednocześnie wiele już wiemy i wiele zostało powiedziane (lub nie).

https://unsplash.com/photos/qbc3Zmxw0G8

Na ten moment wiemy, że dwoje polskim obywateli zginęło od pocisku ukraińskiej obrony antyrakietowej, która walczyła z największym rosyjskim atakiem rakietowym skierowanym na swoje terytorium od czasu rozpoczęcia wojny w lutym. Były chwile grozy 15.11., były chwile ulgi 16.11. Nadal nie mamy chyba jednak jakiś przeprosin ze strony ukraińskiej, która jednocześnie na ten temat wielokrotnie się wypowiadała. Coraz więcej słychać o tym, że takie zachowanie Ukraińców jest po prostu nierozsądne i jednocześnie nie za bardzo zrozumiałe. Słyszymy od nich cały czas o wątku rosyjskim, ale w całej sprawie ja widzę teraz wątek ukraiński.

W obliczu wojny nie będziemy się z Ukrainą sprzeczać o formę komunikacji w sprawie tej tragedii, bo jest ona niewspółmiernie mała, choć cały czas tragiczna, do agresji Federacji Rosyjskiej. Jednak wiele zachowań Ukraińców podczas tej wojny dowodziło właśnie ich nazwałbym to wyższości moralnej nad agresorem. Choćby przy ostatnim odbiciu Chersonia, co określamy największym ukraińskim sukcesem tej wojny, mówi się o humanitarnym potraktowaniu Rosjan (choć może tylko pod publikę Zachodu, by pokazać, że chodzi im tylko o swoją ojczyznę). O co chodzi zaś z Przewodowem? Sprawa jest jeszcze mocno rozwojowa.

Tak, jak rozwojową możemy optymistycznie nazwać reakcję polskich władz, które ostatecznie zdecydowały się tu chyba być między Ukrainą a USA, jeśli chodzi o realność swoich komunikatów. Powolność informacji wynikająca z braku chęci siania paniki fake newsami jest absolutnie zrozumiała. Ale niezrozumiałe jest, że komunikat w tej sprawie zdążyły już de facto wydać Stany Zjednoczone, a my jeszcze nie. Przypomnijmy, że mówimy o wydarzeniach, które miały miejsce na terenie Polski, a nie za Oceanem i dotyczyły, dotyczą po prostu nas, choć również Amerykanów. Żyjemy w XXI wieku i właśnie wojna na Ukrainie i działania Ukraińców w sferze informacyjnej pokazały, jak może być to ważne narzędzie. Z drugiej jednak strony narzędzie niebezpiecznie, zarówno, gdy jest niewykorzystywane, jak i wykorzystywane, ale niewłaściwie. Słychać, że taka opóźniona reakcja mogła wynikać z pewnego braku zrozumienia z Kijowem, który, jak już wspominałem, nie chce się generalnie przyznać do jakiejkolwiek odpowiedzialności za sprawę. Jednak państwo polskie musi mieć odpowiedni scenariusz na każde jakkolwiek prawdopodobne wydarzenie i związane z nim, również jakkolwiek tylko prawdopodobne, zachowanie różnych państw. To, co bardzo mało prawdopodobne, może się po prostu zdarzyć właśnie wtedy, gdy jest reakcją na coś równie mało prawdopodobnego, a od państwa oczekuje się wtedy reakcji,


#przewodow

Komentarze