Ktoś ważny nas okłamał?

Jak działa wielki kraj niepewnego sukcesu, czyli... Niemcy to kolos na glinianych nogach

Niemcy najpierw uzależniły się od autorytarnej Rosji, zaś teraz robią to z autorytarnymi Chinami.

Niemieckie władze zatwierdziły chińską inwestycję w Hamburgu, który jest największym niemieckim portem.

https://pixabay.com/pl/photos/hamburg-port-statek-pojemnik-6849995/

Wydaje się, że są zmuszone do szukania w Chinach strategicznego sojusznika po tym, gdy tym strategicznym partnerem nie może już (przynajmniej na jakiś, wydaje się, że już bardzo konkretnie długi, czas) Rosja. Chińska firma nie przejmie co prawda kontroli nad portem, ale to niejedyny wyraźny znak konkretnej obecności Chin w Niemczech. Tymczasem prezes niemieckiej służby kontrwywiadu cywilnego twierdzi, że to nie Rosja, ale Chiny, i to nieporównywalnie bardziej, w tym stuleciu będzie największym zagrożeniem dla europejskich demokracji. Uważa się, że biorąc pod uwagę też na przykład łańcuchy dostaw, Niemcy są dużo bardziej uzależnieni od Chin, niż kiedykolwiek od Rosji. Chiński koncern państwowy Cosco przejmie część udziałów w hamburskim terminalu portowym (24,9 proc. w jednym z trzech terminali firmy logistycznej HHLA). Według „Sueddeutsche Zeitung” urząd kanclerski przeforsował tą decyzję pomimo sprzeciwu sześciu ministerstw federalnych, koalicjantów i Komisji Europejskiej. Również potężny Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu, BDI, zaapelował do rządu o zmniejszenie zależności niemieckiej gospodarki od Chin.

"Nowe" Chiny Xi Jinpinga chyba nie zwalniają tempa - niedawno obiegły Polskę informacje o tajnych chińskich komisariatach w Europie.


#Chiny #Niemcy

Komentarze