- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dlaczego weszliśmy do Unii Europejskiej? Dla prestiżu, by być w organizacji, która dzieli idee naszego kraju i walczy o pokój na świecie? By wzmocnić bezpieczeństwo militarne Polski? Nic z tych rzeczy. Dołączyliśmy dla Wspólnoty (a Wspólnota nas przyjęła) dla pieniędzy. Dzięki członkostwu w Unii mamy więcej inwestycji, kraje UE zyskały zaś nowy kraj do interesów gospodarczych.
https://pixabay.com/pl/photos/pieni%c4%85dze-przepis-pieni%c4%85dze-przepis-4518263/Jednocześnie wejście do Unii to nie jest, jeśli to jeszcze pamiętamy ze swojego przypadku, po prostu powiedzenie "tak". Nie wystarczy tego powiedzieć nawet w ogólnonarodowym referendum. Trzeba się dostosować, o ile jeszcze prawa kraju członkowskiego nie są odpowiednio jednolite z tymi unijnymi. Teraz widzimy to choćby na przykładzie Ukrainy, która aspiruje do dołączenia do Polski, Niemiec czy Francji.
Warto to sobie uświadomić, mówiąc dziś o możliwej utracie polskiej suwerenności w kontekście przyznawania funduszy z KPO. Wchodząc do Unii 1 maja 2004 roku nie przeszkadzało nam chyba aż tak bardzo, że musimy marchewkę nazywać owocem, a nie warzywem (toć to zamach na suwerenność polskiego dziedzictwa!). Życie w układzie, który mniej nam może bliskie, lecz jednak też znane ślimaki nazywa rybami, nie przeszkadzało nam też wbijać w ziemię kolejne unijne tabliczki przy skończonych budowach dróg czy mostów. Ale przecież Polska w końcu wstała z kolan, więc dość tego i nikt nie będzie nam mówił, kto ma być nam sędzią.
Stać nas najwidoczniej na to, by "nie mieć ciepłej wody w kranie". By mówić, jacy to jesteśmy, i być sami i biedniejsi, niż po prostu moglibyśmy być. I to nie tylko czysto ekonomicznie. Bo np. Niemcy mogliby u nas stacjonować, nawet w imię naszego bezpieczeństwa, dopiero za ileś pokoleń. Tylko czekać, by w międzyczasie zaatakowali nas Amerykanie i wtedy też dostaną ban na kilka pokoleń, a my zostaniemy sami. Na szczęście na razie to nasi strategiczni sojusznicy. Tu warto jednak odnotować, że pomoc Niemców w związku z incydentem w Przewodowie jednak przyjmujemy. Konsekwencja przede wszystkim. Konsekwencją niewątpliwie wykazał się tu szef MON, który ogłasza kolejen polskie zakupy militarne, milczy o Przewodowie i w jego czasie, a następnie znów ogłasza "zakup", tym razem w formie pomocy Niemiec.
#KPO #suwerenność
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Komentarze
Prześlij komentarz