Ktoś ważny nas okłamał?

Wielowątkowość wielu sytuacji

O ile łatwiej byłoby w grze politycznej zwanej życiem, gdyby przeciwnicy byli bardziej przewidywalni, było ich mniej i na ostateczny wynik wpływałoby mniej czynników. Jak wszyscy bardziej pewni byśmy byli zwycięstwa Polski w rozgrywce pt. "Niemieckie Patrioty dla Polski".
https://unsplash.com/photos/xtgONQzGgOE
Ale życie to nie pojedyncza rozgrywka i po prostu rządzi się swoimi generalnie skomplikowanymi prawami. Dlatego sytuacja z ostatecznym nieprzyjęciem przez polski rząd niemieckich Patriotów ma wiele czynników i wielu graczy. Przede wszystkim niestety nie widać pełnej współpracy i wiedzy dwóch stron zarządzających takimi sytuacjami w Polsce, czyli Prezydenta, zwierzchnika Sił Zbrojnych RP, i rządu z ministrem Błaszczakiem. Nie widzę też celu w zmianie zdania Polski. Mogę zaś wierzyć, że jest tu jeszcze do ugrania inny, konkretny i realny cel niż bezpośrednie bezpieczeństwo polskiego nieba. Pozostaje pytanie, jak jest realny. Przychodzi mi tu do głowy co najmniej jeszcze jedno pytanie: czy nie łatwiej byłoby, choć w sytuacji wojny w Ukrainie generalnie, lepiej współpracować z opozycją? Mam na myśli niezaproszenie przewodniczącego de facto całej opozycji, Tuska, na posiedzenie RBN 16.11.2022, bo pewnie zrobiłby tylko awanturę. W tym momencie to ta wypowiedź i chaos z Patriotami robią awanturę.
To z grubsza tyle, jeśli chodzi o sytuację wewnątrzpolską w daleko poza Polskę sięgającej grze. Czy do czegoś "zmusimy Niemcy", jednocześnie nie eskalując przy tym zbytnio sytuacji z Rosją? Zachowanie każdego z wymienionych państw musi też wręcz być w pewien przynajmniej sposób nieprzewidywalne, a zadaniem Kaczyńskiego i spółki, którzy weszli na dobre na chyba już najwyższy poziom tej rozgrywki, jest zdawać sobie z tego sprawę i mimo wszystko na bazie czegoś przewidywać zachowania przeciwników. Pamiętajmy, że stawka jest realna. I dlatego bardzo denerwujące jest oszukiwanie nas przez polityków, a za takie uważam mówienie przez prezesa Kaczyńskiego, że na Ukrainie niemieckie Patrioty bardzo by się przydały, zaś u nas byłyby co najwyżej ozdobą estetyczną. Jeśli działają, a tak mniemam, to wszędzie tak samo, tylko zagrożenia różnych krajów są różne.

#Patrioty

Komentarze