Krótki komentarz do sprawy Sikorskiego (tej z pieniędzmi z ZEA). I do tej naszej sytuacji politycznej
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Radosław Sikorski i jego "afery" są już chyba prawie tak liczne, jak odcinki serialu Przyjaciele. Friends też mieli w tytułach odcinków, o ile dobrze pamiętam, "ten o tym", "ten o tamtym" i tak samo trzeba już przedstawiać koleje obecnego europosła Koalicji Obywatelskiej, by ktoś, kto zrobił sobie chwilowe "wakacje od polityki" wiedział cały czas, o co chodzi.
Więc, by wszyscy wystartowali z tego samego punktu wiedzy, Sikorski przyjmuje od 2017 roku 100.00 dolarów od rządu Zjednoczonych Emiratów Arabskich za doradztwo.Przy tej okazji warto się może zastanowić, co tu jest tak, a, i to chyba przede wszystkim, co tu jest nie tak, bo bynajmniej nie powinno budzić u nas, a chyba budzi (ale tylko to wydarzenie), wręcz oburzenia, że ktoś zgodnie z prawem zarabia niezłe pieniądze. Jednak doradzanie polskiego europosła państwu spoza UE to jak doradzanie wrogowi, swoją drogą dziwne, że nie jest to zabronione.
Bo w życiu europosła i każdego człowieka jest coś więcej niż prawo, a i to ciężko jest nam przestrzegać (i bynajmniej raczej nie, a przynajmniej zdecydowanie nie tylko dlatego, że to jego nieprzestrzeganie to np. w prosty sposób uratowanie kogoś od krzywdy, której zaznałby on, gdybyśmy tego prawa przestrzegali). A przy okazji Sikorskiego, jak i pewnie wielu innych okazjach, można odwołać się do analogii w świecie sportu. Zastanawialiśmy się, czy Rybus może jeszcze grać w reprezentacji Polski, pozostając (w pracy i przy żonie z dziećmi) w Rosji po 24 lutego? Zastanawialiśmy. A nad Krychowiakiem i jego zamianą rosyjskiego Krasnodaru na Arabię Saudyjską, niestety również zaangażowaną w jakąś wojnę? Pewnie już mniej, ale też.
W omawianej tu sprawie niesmak budzi też współpraca, konkretniej praca, z państwami o nazwijmy to niepewnej reputacji jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka. Tylko tyle i aż tyle w tym odcinku przygód byłego m. in. ministra spraw zagranicznych. Ciekawe, jaki będzie następny.
Dla porządku, ponieważ zaznaczyłem, że to nie pierwsza wpadka Sikorskiego, były to m. in.: w 2014 roku wykorzystał BOR do dostarczenia mu pizzy, później obraził publicznie polską europosłankę, wypowiedzi o udziale USA w wysadzeniu rosyjskiego gazociągu i podziale Ukrainy z udziałem Polski.
Dla utrzymania równowagi na polskiej scenie politycznej warto dodać o dziwnym zachowaniu prezydenta Duży, który skierował ustawę, która miała nam w końcu sąd pieniądze z KPO, do Trybunału Konstytucyjnego. To pieniądze dla nas, choć nie będą przelane na nasze konta (jeśli kiedykolwiek będą w ogóle przelane na jakieś polskie, rządowe konto). Zaś paradoks Trybunału jest tu taki, że może on nas ani nie obronić przed "opóźnieniem" prezydenta, ani nie przedłużyć batalii z Unią. Po prawie dwóch kadencjach rządów Prawa i Sprawiedliwości Trybunał, najważniejszy polski sąd, zastanawia się nad tym, czy jego przewodnicząca jeszcze nią jest. Sam się zablokował, jak więc ma odblokować czy choć rozsądzić odblokowanie pieniędzy z Brukseli. Jest ani taki, ani siano, jest nijaki, ale prawy prezydent jemu właśnie powierzył rozstrzygnięcie swojego sporu. A nie wiem, jak inaczej jeszcze postąpi nasz (ten) rząd w tej sprawie, jeśli ta ustawa nie przejdzie. Choć przecież jak kiedyś było dobrze, to teraz też tak może być i możemy być jeszcze dzięki temu bogatsi (choć ja bym powiedział "nie biedniejsi", bo te pieniądze NAM się należały, należą i będą należeć, jeszcze tyle, ile ich przez rząd, ten nasz rząd, nie dostaniemy).
Ale póki ich nie dostaniemy, zabiegany będzie pewnie Zbigniew Ziobro, bo chyba przed każdą konferencją o "dobroci" pieniędzy EU ze swoim udziałem lub nie, natomiast z unijnymi flagami, organizował będzie swoją o tematyce przeciwnej - patrz: "zło" tych pieniędzy i samych instytucji (bez niebiesko-żółtych flag).
Nasz prezydent zmaga się z takimi problemami, a jeśli ktoś w wojnie między USA a Chinami, do tej pory technologiczno-handlowej, czekał na jakieś strzały, doczekał się, na razie (przynajmniej) do nie do końca zidentyfikowanych obiektów. To problemy prezydenta Bidena.
To wszystko w roku wyborów parlamentarnych w Polsce, w których Andrzej Duda kandydować raczej nie będzie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby kandydował już europoseł Sikorski. Jednak zdanie o posłach i piosenkach, naszych reprezentantach, możemy wyrazić częściej niż raz na te 4 lata. Również częściej niż w sondażach podawanych w mediach, w których niby wypowiadają się Polacy, ale pewnie nikt z nas nie brał udziału. Pamiętasz w ogóle, na kogo głosowałeś, ale personalnie? Wiesz, że Twój poseł ma poselską skrzynkę mailową i opłacane z Twoich podatków biuro poselskie do między innymi spotkań z wyborcami, obywatelami?
Dla zainteresowanych tutaj ZASADY ETYKI POSELSKIEJ.
#Sikorski #Duda #etyka poselska
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Komentarze
Prześlij komentarz