Ktoś ważny nas okłamał?

Wszystko, co najważniejsze

Idą wybory i choćby pod tym hasłem może nas najść refleksja nad tym, co w życiu najważniejsze, następnie zaś hierarchizacja potrzeb i myślenie, jak my, a jak państwo możemy sprawić, że w tych najważniejszych chociaż dla nas sprawach będzie najlepiej, jak to możliwe.

Więc interesuje nas np. przyszłość naszych dzieci. Czy to bezpośrednio naszych, czy sąsiadów (bo to przyszłość Polski), naszych wnuków i ogólnie młodych. Myślimy więc o przedszkolach, czy są, jakie są, czy są blisko od domów i prac rodziców. A może spójrzmy na to inaczej.

Zachęcam do przeczytania artykułu w internetowym Magazynie Kontra – „Świat bez żłobków? Jak połączyć potrzeby rozwojowe dzieci z aktywnością zawodową rodziców”. Nie jestem tu hipokrytą, bo sam wyznaję w swojej rodzinie podobne wartości, jak tam opisane. Chodzi tylko i aż o to, by po prostu zastanowić się, czy dla Ciebie (przyszły albo obecny rodzicu, może doradzający komuś dziadku lub specjalisto) nie jest tak, że nie jest najważniejsze np. czy dziecko będzie mogło korzystać z telefonu w pierwszej klasie podstawówki, ale czy (zgodnie z nauką) w pierwszych miesiącach i latach życia zazna odpowiednio czułej opieki od swojej matki, a potem, bardziej od niej, ojca. Czy ważniejsze jest, by jak najszybciej mieć kasę na naukę jazdy konnej dla swojego syna, czy by wytworzyć z nim bezpieczną więź, dzięki której realnie pogadamy z nim nad swoimi potrzebami. Czyli jego i naszymi, a każde z nich mogą być skrajnie nawet różne.

https://unsplash.com/photos/JfolIjRnveY

#magazyn kontra

#przyszłość naszych dzieci

#nasza przyszłość


https://magazynkontra.pl/swiat-bez-zlobkow-jak-polaczyc-potrzeby-rozwojowe-dzieci-z-aktywnoscia-zawodowa-rodzicow/

Komentarze